Wohyń na granicy

Niedziela 23 sierpnia jest ostatnią 13 wycieczką (miało być tylko 10) realizowaną w ramach projektu „Rowerem po Ziemi Wohyńskiej” i też nie ustępuje poprzednim pod względem historycznym. Dzisiaj tematem przewodnim jest granica między Koroną i Litwą. Według źródeł historycznych król Kazimierz Jagiellończyk w połowie XV wieku przehandlował nasze tereny Litwinom. Mapy z końca XVIIIw. pokazują jak przebiegała granica. Wynika z tego, że dłużej żyliśmy w kraju Litwą zwanym, niż Polską określanym. Czytaj dalej …

Unici wohyńscy

To była wielka wyprawa, z tego względu, że specjalnie do Wohynia zjechali rowerzyści z Białej Podlaskiej, Parczewa i Radzynia twierdząc, że temat „Wohyńscy Unici” jest na tyle ciekawy i unikalny, że muszą poznać trochę naszej historii w ostatnich latach mocno nagłaśnianej. Po drugie przewodnikiem obok naszego szefa jest nasz kolega Zbyszek, musi więc być ciekawie. Opowieści o naszych bohaterach były przedstawiane w kościółku w Bezwoli, na cmentarzu unickim i przy kapliczce na skraju ulicy Ustrzewskiej. Zakończenie już tradycyjne – w brzózkach, które na przyjezdnych zrobiło mocne wrażenie. Czytaj dalej …

Trochę historii i zabawy

Jest niedziela 09.08.15r. dzisiaj szukamy śladów po księciu krakowskim Leszku Czarnym. Dzień wyjątkowo gorący, nie będzie łatwo włóczyć się po okolicy i snuć historycznych wątków, dlatego tylko rys historyczny naszego bohatera przy kamieniu z podkowami i do pałacu księcia Czetwertyńskiego w Suchowoli. Tam pamiątkowa fotka i do Branicy. Nasza roweraczka Ania zadbała byśmy mieli co zjeść i napić się, bowiem u niej odbywał się piknik rodzinny. My też nie pozostawaliśmy dłużni, wyposażeni w gadżety rowerowe, foldery byliśmy dość mocno oblegani przez miejscowych by otrzymać „coś” na pamiątkę. Czytaj dalej …

Ciekawostki z wojny

Wspólna wycieczka 2 sierpnia odbyła się z Parczewską Grupą Rowerową, którzy mając wolną niedzielę skorzystali z naszego zaproszenia. Trasa krótka bo tylko 15 km. ale tematycznie niezmiernie bogata. Uczestnicy poznali kawał historii związanej z II wojną np. dlaczego centralny plac w Wohyniu nosi nazwę 9 Września, co symbolizują trzy głowy na pomniku w centralnym miejscu tegoż placu, jakie były działania „101 Batalionu Policyjnego” w Wohyniu. Na dokładkę przewodnik i szef Roweraków -Jurek wspomniał o radzieckim obozie jenieckim którzy utworzyli Niemcy w Bezwoli Wymyśle, było także o tragicznych wydarzeniach w Zbulitowie i Bezwoli. Czytaj dalej …

Zabytki Podlasia

To ostatnia z zaplanowanych dziesięciu wycieczek rowerowych po Ziemi Wohyńskiej. Tym razem wypuszczamy się trochę dalej by zwiedzić Dworek w Aleksandrówce. Słoneczna niedziela 19 lipca sprzyja wyjazdom stąd liczna grupa ok 30 osób. Zaczynamy rozgrzewką na urządzeniach sportowych przy Urzędzie Gminy i mkniemy do Puchar czyli części Bojanówki, której nazwa związana jest w z wyrobem naczyń jeszcze przed II wojną. Przed nami pałac w Bojanówce obok stara gorzelnia i zabytkowy spichlerz. Chwila odpoczynku pod sklepem w Lisiowólce i dalej w trasę do rezerwatu Omelno. Czytaj dalej …

Poznajemy okoliczne okopy

„Poznajemy okoliczne okopy” to kolejna wycieczka rowerowa realizowana w ramach programu „Rowerem po Ziemi Wohyńskiej”. Odbyła się 12 lipca br. i wiodła trasą dawnej kolejki wąskotorowej zbudowaną przez księcia Czetwertyńskiego, Drogą Paradną do Suchowoli. Po krótkim odpoczynku pod miejscowym sklepem kilka słów na temat Suchowoli, której losy od stuleci związane są z rodziną książęcą przybyłą z Rusi. Właściwie cała historia Suchowoli i wszystko co tam wybudowano to historia rodziny Czetwertyńskich. Tytułowe okopy znajdują się na południe od Suchowoli i przypominają o wojnie polsko-bolszewickiej z roku 20-go. Czytaj dalej …

Święto Roweru

W Lubartowie miało miejsce „Święto Roweru” w którym jak podali organizatorzy wzięło udział ok 14 tys. uczestników. My też włączyliśmy się do największej masowej rowerowej imprezy w kraju. Na miejscu po zarejestrowaniu ruszyliśmy w trasą do Kozłówki by zobaczyć wspaniały pałac. Była to najkrótsza trasa z pośród kilku do wyboru. Po powrocie do Lubartowa każdy otrzymał pamiątkową koszulkę w jaskrawo pomarańczowym kolorze. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Firleja na rybkę, a w Kocku na święto tego miasta. Każdy przejechał po 131 km. Brawo – klub „setkowiczów” powiększa się. Czytaj dalej …

Święto wsi i muzyki

Wyprawa do Przegalin Małych 21.06.15r. na otwarcie Domu Ludowego i Piknik Rodzinny. Serdeczne powitanie i poczęstunek wspaniałymi pierogami. I dalej w drogę, do Milanowa na święto muzyki i kultury regionu czyli Kapeliadę. Przy okazji rzut oka na dawny pałac Czetwertyńskich, obecnie Liceum Ogólnokształcące (podobno ma być likwidowane). Posileni i w dobrych nastrojach powrót do domu. Za tydzień planujemy jechać na Święto Roweru w Lubartowie – oj będzie ciężko ! Czytaj dalej …

Szlak Królewski


To kolejna wycieczka rowerowa z cyklu „Rowerem po Ziemi Wohyńskiej” w niedzielne popołudnie 14 czerwca, tym razem dawnym szlakiem królewskim. Trasą przez Bezwolę, Gradowiec, Derewiczną dotarliśmy do Komarówki. Po drodze trochę historii związanej z miejscem napadu na pocztyliona w 1934 roku, krzyżem poległych dwóch partyzantów w czasie wojny i przyrodnicza ciekawostka czyli zrośnięte dwa graby. W drodze powrotnej krótka historia o kolei Lublin – Łuków i odpoczynek u znajomych w Ossowie. Do zobaczenia za tydzień. Czytaj dalej …

Uroczystości w Plancie

31 maja 2015 roku grupa roweraków i zaproszeni goście przybyli do Planty na uroczystości związane z 75 rocznicą tragicznych wydarzeń z czasów II wojny. Na miejscu odprawiono Mszę Świętą. Goście i nasza delegacja złożyła wiązanki kwiatów pod pomnikiem męczeństwa. Dalej w kierunku Rudna stoi krzyż – miejsce ostatniej selekcji mieszkańców prowadzonych na rozstrzelanie. Na cmentarzu w Rudnie pochowane są zwłoki ciał ekshumowanych po wojnie w roku 1945 i pomnik z tablicą 51 nazwisk pomordowanych osób. Oddaliśmy Im cześć i po krótkiej modlitwie udaliśmy się do Czarnego Lasu, Planty i Wohynia. Dzień zakończył się w brzózkach u Marka. Czytaj dalej …

U Marka w brzózkach

Dzięki uprzejmości Marka i Gosi mamy miejsce do spotkań wśród brzózek na łonie natury. Marek zorganizował stoły, ławy, zadaszenie i oczywiście miejsce na ognisko. Wspólnymi siłami wybudowaliśmy wiatę i nadali jej nazwę ROWERAKI. Było uroczyste przecięcie wstęgi przez gospodarza. Honory pełnił nasz prezes Jerzy. I tak powstała nasza przystań na ziemi – miejsce spotkań i relaksu po każdej wycieczce dla nas i zapraszanych gości. Czytaj dalej …

Jesteśmy widoczni

Spotkaliśmy się w dniu 17 maja w szkole w Bezwoli u naszej roweraczki Ireny, by na roboczym spotkaniu ustalić plan działań na nadchodzący sezon. Tylko czy wystarczy nam niedziel ? W tym dniu grupa założycielska otrzymała żółte koszulki z naszym logo. Czytaj dalej …