Rowerowa Droga Krzyżowa

W słoneczną sobotę 19 września br. wspólnie z zaprzyjaźnionymi rowerzystami z Parczewa wzięliśmy udział w Rowerowej Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. Przejeżdżając przez kolejne stacje znajdujące się na trasie od Parczewa przez Wohyń i Bezwolę pokonaliśmy ponad 90 km by po 10 godzinach jazdy powrócić pod Bazylikę w Parczewie.
W wyprawie wzięło udział 36 rowerzystów w tym ośmioro z Wohynia (Ania, Gosia, Mirka, Józek, Jurek, Sławek, Tadeusz, Wiesiej).

Zdjęcia z wyjazdu można również obejrzeć na fb „rowerowy Parczew”
Czytaj dalej …

Rowerowy Rajd Pamięci Józefa Franczaka

Upalna niedziela 30 sierpnia dostarczyła wielu niezapomnianych wrażeń. Na zaproszenie Lubartowskiego Towarzystwa Przyjaciół Sportu pojechaliśmy do Gardzienic w gminie Piaski, by pod wieżą widokową rozpocząć Rowerowy Rajd Pamięci Józefa Franczaka ps. „Laluś”. Dla niewtajemniczonych dodam, że wachmistrz Wojska Polskiego jest powszechnie uznawany za ostatniego partyzanta polskiego podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego. Początkowe kilometry nie wróżyły nic dobrego, teren pagórkowaty, pod wiatr i kapeć, jednak wszystko ma swoje granice – dalej było tylko lepiej. Dotarliśmy do miejsca gdzie nasz bohater Laluś poległ Czytaj dalej …

Poleski Park Narodowy

W dniach 3-5.07.2020r. grupa Roweraków odbyła rajd rowerowy po Poleskim Parku Narodowym. Miejscem wypadowym był Ośrodek Wypoczynkowy Grabniak nieopodal Urszulina położony nad Jeziorem Rotcze. Atrakcją pierwszego dnia był Ośrodek Dydaktyczno Muzealny w Starym Zauczu z muzeum, ścieżki „Żółwik” z oczkiem wodnym i miejsca na ognisko. W części muzealnej zgromadzone są eksponaty archeologiczne, etnograficzne, historyczne i przyrodnicze, a przy ścieżce woliery dla chorych i rannych ptaków. Jezioro Wytyckie z czynną plażą i kąpielą to kolejna atrakcja pierwszego dnia. Czytaj dalej …

Rajd Nocny

Sobotni wieczór 27 czerwca w Wohyniu był dość bogaty w rowerzystów. Prawie 40 osób na rowerach w tym bardzo liczna grupa RGR „ILO i Przyjaciele” wzięła udział w nocnym rajdzie dookoła Wohynia. Pogoda trochę skróciła zaplanowaną trasę, ale zostało to zrekompensowane przez dłuższy pobyt w brzózkach przy ognisku. Pełne zaopatrzenie, swobodna rozmowa, dowcipy nawet o rowerzystach, wspomnienia i wspólne plany na przyszłość. Czas szybko mijał, tylko czasami w oddali niebo dudniło i trzaskało przypominając tym samym, że za kilka godzin idziemy na wybory. Dziękujemy radzyniakom za liczny udział, a Jackowi i Jarkowi szczególnie, którzy przyjechali samochodami do Roweraków, bo dali słowo !
Zdjęci na FB u pana Tadeusza Pietrasa – jest także filmik z trasy kolegi Jacka Nocny Rajd Rowerowy

Kierunek Kolembrody

Bardzo powoli rozkręca się sezon rowerowy. Kolejna informacja o niedzielnej wycieczce i kolejna porażka – tylko cztery osoby, które dołączyły do Radzyńskiej Grupy Rowerowej „I LO i Przyjaciele”, ale wyprawa bardzo udana i obfitująca w wiele ciekawostek. Spotkanie w Lisiowólce na przejeździe kolejowym czyli dawnej granicy polsko-litewskiej, podróż przez Ostrówki do Kolembrod – sanktuarium pamiętające czasy Sobieskiego i obowiązkowa wizyta w lesie Sumierz przy ołtarzu unickim z czasów prześladowań carskich. Powrotna droga przez Walinnę i Komarówkę, a dalej na skróty dawnym szlakiem wohyńsko – łomaskim, Czytaj dalej …

Wirtualne wycieczki – 7

Kwarantanna

Ten pomysł obmyśliłem starannie,

Trzeba by władzę poddać kwarantannie,

Bo była dla nas niezbyt miła,

Niech już nie rządzi, tak jak rządziła.

(fraszka Jana Zacharskiego)

Strajki robotników rolnych

Ponad 100 lat temu odbywały się strajki robotników rolnych we wsiach i folwarkach gminy Wohyń. Strajki o charakterze ekonomicznym miały specyficzny przebieg. Organizowane niejako odgórnie, polegały na przemarszach grup manifestantów od wsi do wsi celem wywołania przerw w pracy w majątkach właścicieli ziemskich. Uczestnicy tych wydarzeń zobowiązani byli do obejścia kilku wsi w przeciągu 5-6 dni, po czym byli zwalniani. Nie zawsze było to dobrowolne, zdarzały się przypadki siłowego wcielania do tych pochodów. Liczyły one do 100 osób, większe dzieliły się, by obejść większą liczbę miejscowości.

Strajki miały spokojny przebieg. Ziemianie woleli spełnić żądania robotników niż wzywać siły porządkowe. Nieliczne interwencje władz kończyły się przeważnie ugodami i rozejściem się demonstrantów, którzy jednak czekali na wypełnienie zobowiązań przez właścicieli ziemskich.

Pierwsze strajki wybuchły w Suchowoli, kiedy przeszła duża grupa robotników z powiatów lubartowskiego i włodawskiego. W majątkach Czetwertyńskich pracowało ok. 300 robotników rolnych, z których większość zastrajkowała. Poinformowany wcześniej naczelnik powiatu przybył 17 marca 1905 r. na czele strażników ziemskich, którzy rozpędzili strajkujących. Na jego pytanie o cel strajku odpowiedzieli, że „postanowili przerwać robotę w nadziei, że obudzą w obszarnikach uczucie miłości bliźniego”. Inna grupa obchodziła Branicę Suchowolską, Radzyńską, Marynin, Gubernię i Niewęgłosz. Jednymi z głównych organizatorów suchowolskich strajków byli Jakub Misiak, Stanisław Pisz i Jan Wołek, jednak administracyjnie ukarani zostali Józef Koper i Jan Łotys.

W dniach 17 – 21 marca 1905 r. strajki wybuchły w Bezwoli, Bojanówce, Ostrówkach, Szóstce i Przegalinach.

Aktywnymi działaczami byli również Michał Fasuła, pochodzący z Bezwoli, czasowo zatrudniony w gminie Tyśmienica, organizator strajków w tej gminie oraz Siemion Teleszko, szewc z Wohynia, który koordynował działania strajkujących w Milanowie w lipcu 1906 r. Strajk ten miał w podteście obok ekonomicznych żądania polityczne, gdyż wysunięto postulat, by dzień 1 maja był dniem wolnym od pracy.

(opracowanie Janusz Wołodko)

Wirtualne wycieczki – 6

Ofiara

Co z wyborami dalej będzie,

Koronawirus atakuje wszędzie,

Można się tylko wspomagać wiarą,

Że wybory nie będą jego ofiarą.

(fraszka Jana Zacharskiego)

W związku z szerzącą się w Polsce epidemią koronawirusa ROWERAKI zapraszają na wirtualne wycieczki po okolicy. Przedstawimy miejsca, które w wolnym czasie warto poznać. Takie czasy – musimy zostać w domu.

Fundacja kościoła w Wohyniu

Data „06 grudnia 1537 r.” związana jest z ufundowaniem przez króla Zygmunta Starego kościoła w Wohyniu. Król fundując kościół i zabudowania plebanalne zarządził, iż na utrzymanie plebana, mieszkańcy Wohynia będą uiszczali roczną daninę w ilości jednej kopy żyta z każdej uprawianej włóki ziemi, tudzież wpłacać na ręce proboszcza dwa grosze litewskie od domu. Pierwszy drewniany kościół wystawiony ze szkatuły królewskiej spłonął doszczętnie od pioruna w dniu 26.06.1794 roku. Obecny kościół parafialny murowany, został wybudowany w latach 1837-1854. Głównym sponsorem budowy był hrabia Stanisław Zamoyski, właściciel dóbr wohyńskich. W podstawie wieży kościelnej wbudowany jest kamień upamiętniający rok rozpoczęcia budowy kościoła o treści „STA/NISŁAW/HRA/BIA/OR/DYNAT/ZAMOYSKI TEN KAMIEŃ POŁOŻYŁ A/KSIĄDZ/W/AWRZYNIEC/DRACHALSKI POŚWIĘCIŁ”. W ołtarzu głównym znajduje się obraz patronki parafii św. Anny wykonany przez Rafała Hadziewicza (1803-1886, pochowany na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie).

 

Wirtualne wycieczki – 5

Po trupach

Rządząca władza pomimo pomoru

Za wszelką cenę dąży do wyborów,

Chociaż takich zdarzeń występuje wiele,

Że nie tylko w przenośni trup gęsto się ściele.

(fraszka Jana Zacharskiego)

W związku z szerzącą się w Polsce epidemią koronawirusa ROWERAKI zapraszają na wirtualne wycieczki po okolicy. Przedstawimy miejsca, które w wolnym czasie warto poznać. Takie czasy – musimy zostać w domu.

Carskie postanowienie

W 1864 roku 19 lutego Zarząd Siedleckiej Komisji do Spraw Włościańskich postanowił, że osada Wohyń przechodzi na pełną własność chłopów. Powierzchnia ziemi wynosiła 2111 mórg i 103 pręty, natomiast powierzchnia lasów 728 mórg i 75 prętów. W tym celu w roku 1865 został powołany Komitet Leśny złożony z sześciu mieszczan miasta Wohynia zgodnie z zarządzeniem Lubelskiego Rządu Gubernialnego i Naczelnika Powiatu Radzyńskiego na podstawie instrukcji Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych z dnia 22 grudnia 1861 roku Nr 40506/25597.

Obecny istniejący Komitet Leśny w Wohyniu jest jednym z nielicznych w kraju, który działa nieprzerwanie ponad 150 lat.

Wirtualne wycieczki – 4

Ojciec

Duda codziennie dostarcza dowodu,

Że jest troskliwym ojcem narodu,

W dobie zarazy udaje mu się,

Aby żerować na koronawirusie.

(fraszka Jana Zacharskiego)

W związku z szerzącą się w Polsce epidemią koronawirusa ROWERAKI zapraszają na wirtualne wycieczki po okolicy. Przedstawimy miejsca, które w wolnym czasie warto poznać. Takie czasy – musimy zostać w domu.

 

Przedwojenne rzemiosło

Przeglądając archiwa z okresu międzywojennego bez problemu odnajdujemy jak wyglądała gospodarka  w Wohyniu ponad 90 lat temu. Nazwiska przedstawione poniżej w większości są pochodzenia żydowskiego, ale na pewno część z nich pamiętają jeszcze najstarsi mieszkańcy naszej miejscowości. Są również takie, które szczególnie zwracają naszą uwagę, bo są to przodkowie żyjących obecnie.

Poniżej przedstawiamy fragment Księgi adresowej Polski z 1928 r. w części dotyczącej Wohynia.

Wohyń – osada miejska, pow. Radzyń, sąd okręgowy – Biała P., 2579 mieszk.
Urząd Gminy, targi – co czwartek, jarmarki po 1 każdego miesiąca.

Akuszerki – Mazurkiewicz R.

Apteki – Borecki N.

Bydło – handel – Mącarz A., Mącarz B., Pasternak J., Pasternak M., Wojtyniak A.

Cieśle – Banachowicz

Czapnicy – Cienki H.

Felczerzy – Pyszniewski St., Wajsman H.

Fryzjerzy – Wajsman K.

Galanteria – Kimel J., Lerman R., Nowomiast M., Widelec D.

Kamasznicy – Grynblat B.

Kaszarnie – Skórnik D., Szpigelsztejn B.

Kolonialne art. – Papier E., Widelec E.

Kołodzieje – Zylberminc

Kooperatywy – Kółko Rolnicze, Okręgowa Spółdzielnia Stowarzyszenia Spożywców

Kowale – Gabryszak A., Wachowicz J., Zalega F.

Krawcy – Altbier H., Edelman U., Grabarz S., Gerszman D., Mleczak Sz.,   Pejsachowicz B., Pejsachowicz H., Pejsachowicz M.

Kuśnierze – Sztorman M.

Manufaktura – Fajgenbaum N., Goldwaser M., Len H., Lipszyc E., Rybak I.

Młyny – Sowiński S. (parowy)

Murarze – Karokolski J., Łoboda S., Pawelec P.

Olejarnie – Englender M., Goldreich S., Sowiński S., Szpigelsztejn S.

Piekarze – Bystrowicz M., Gotesdyner O., Kramarz Ch., Sztatman Ch.

Piwiarnie – Edelman F., Nisenbaum F., Wajnberg B.

Rzeźnicy – Wachulak J.

Siodlarze – Elkenbaum J.

Skóry – Białer M., Kahan J.

Spożywcze art. – Liberman M., Tenenbaum Sz.

Stolarze – Petkowicz J.

Szewcy – Bakoński Sz., Jakimiec Sz., Szarfsztejn Sz., Wajsman A., Winogrady D.

Ubrania gotowe – Rozmaryn L., Tenenbaum A., Tenenbaum B.

Wiatraki – Manowiec J.

Wódki – Kopłuszuk K.

Zboże – Dobry Ch., Goldrejch K., Wajnberg B.

Zegarmistrze – Herszman D.

Żelazo – Berenzohn R., Flinkier A., Wajnberg B.

 

Bezwola:

ogrod. zakład – Demianiuk M.

wiatrak – Antoniuk J.

 

Starosta radzyński – Michał Wazowski,

szpital sejmikowy – dyr. – dr Stanisław Sitkowski

Wirtualne wycieczki – 3

Za każdą cenę 

Takiej decyzji mam złą ocenę,

Zrobić wybory za każdą cenę,

Nie brać poważnie zastrzeżeń wielu

Ale po trupach dążyć do celu.

(fraszka Jana Zacharskiego)

W związku z szerzącą się w Polsce epidemią koronawirusa ROWERAKI zapraszają na wirtualne wycieczki po okolicy. Przedstawimy miejsca, które w wolnym czasie warto poznać. Takie czasy – musimy zostać w domu.

Lany poniedziałek w Suchowoli

W okresie Świąt Wielkanocnych szczególną tradycją  był lany poniedziałek. Strażacy wyjeżdżali w teren z beczką wody  i motopompą, by polać wodą każdy dom. Za taką przysługę otrzymywali od gospodarzy poczęstunek w różnej postaci, były to jajka, ciasto, kiełbasa i nierzadko coś mocniejszego. Korowód z towarzyszącą gromadką dzieciaków kończył się na plebanii. Tutaj ks. Proboszcz Czesław Derecki zapraszał druhów na poczęstunek. Była to również forma podziękowania za wartę przy Grobie Pańskim.