W niedzielę 15 marca br. 15-osobowa grupa wohyńskich rowerzystów wyruszyła w teren by wypatrywać oznak zbliżającej się wiosny. Nie wszyscy należą formalnie do grupy Roweraków, ale wypada cieszyć się, że nasze stowarzyszenie ma powodzenie i być może powiększy się o kolejne osoby. Trasa wiodła ulicą Parczewską przez las do Okalewa (przy okazji zajrzeliśmy na stary cmentarz niemiecki) i dalej przez Cichostów do Milanowa i Czarnego Lasu. Bo tak naprawdę gdzie mamy szukać wiosny jak nie tam. I chyba przyjechaliśmy za wcześnie – na wiosnę w Czarnym Lesie musimy poczekać, chyba że brak śniegu jest jej oznaką. Wydawało się, że po śnieżnej zimie powinno być więcej wody – a tu jak ma lekarstwo. Połowa marca i słoneczna niedziela to dobry czas na spacery, dlatego też na drewnianych kładkach, przy ogniskach i na parkingach wiele osób – od najmłodszych do najstarszych i różnymi środkami lokomocji. Wśród spacerowiczów znajomi przy ognisku. Przejechaliśmy po 33 km – najmłodsi Oskar i Kacper trochę mniej. Za tydzień (22 marca) oficjalne powitanie wiosny w Radzyniu – jedziemy !!!

















