Wiosna w Czarnym Lesie


To już czwarty wyjazd tego roku, oczywiście niedziela 8 maja. Główny cel to Czarny Las by podziwiać budzącą się przyrodę. Czuliśmy się trochę zawiedzeni, bo specjalnie tego bujnego życia nie widać. Drzewa poschnięte na podmokłym terenie, zwierząt leśnych i ptaków też nie słychać. Przejażdżkę umiliło nam jednak co innego – kładka drewniana długości ok. 500 m wieża widokowa i nieplanowane spotkanie z parczewską grupą rowerzystów. Wspólne ognisko i ciągłe dyskusje o wyjazdach rowerowych to już nieodzowny temat przy pieczonych kiełbaskach.

Nasi zaprzyjaźnieni rowerzyści odprowadzili nas do Wohynia, bo zapragnęli dokładniej przyjrzeć się naszej maskotce – drewnianemu rowerowi Józefa, który tej niedzieli był prezentowany w kawiarence u Basi (też roweraczki).

Dodaj do zakładek Link.

Możliwość komentowania została wyłączona.