Jezioro Izdebno

Cel wycieczki na Dzień Matki i przypadającego w tym roku Bożego Ciała czyli 26 maja nie był zaplanowany. Wystarczyło kilka telefonów, by żelazna grupa Roweraków wyruszyła w teren. Kierunek pierwszych kilometrów narzuciła nam pogoda. Uciekając przed deszczem wylądowaliśmy w Kopinie, dalej mieliśmy prawo wyboru – był więc Cichostów, Okalew, Wólka Zdunkówka i tytułowe Jezioro. Nie tego spodziewaliśmy się. Brak rozreklamowanego zaplecza – miała być smażalnia ryb nad jeziorem, a tu nic ! Dalej była Suchowola, Świerże, Niewęgłosz, Marynin, Radzyń, Zbulitów Duży i Mały, Wohyń. Każdy zaliczył po 61 km. Były awarie sprzętu i podziwianie doliny Tyśmienicy z wieży widokowej w Niewęgłoszu. Spotykaliśmy rowerzystów w wielu miejscach. W Radzyniu zobaczyliśmy odcisk dłoni podróżnika Aleksandra Doby, który przepłynął Atlantyk kajakiem – czapki z głów ! Za trzy dni kolejny wyjazd. Do zobaczenia na trasie.

Dodaj do zakładek Link.

Możliwość komentowania została wyłączona.